Mimo, że trwa wciąż dyskusja odnośnie wariantu drogi S11 w kierunku Piły, Jastrowie może być spokojniejsze, bo zbliża się wielkimi krokami połączenie Jastrowia z morzem drogą S11, co oznacza szanse na obwodnice. Wszystko dzięki podzieleniu odcinka Szczecinek Piła na dwie części, Ta do Jastrowia dzięki temu będzie szybciej. Choć cała budowa S11 w Wielkopolsce wciąż rodzi pytania, to odcinek zachodniopomorski jest na ostatniej prostej. Już w III kwartale 2026 roku zniknie ostatnie "wąskie gardło" na trasie do Koszalina i Kołobrzegu.
Budowa 24-kilometrowego odcinka Bobolice – Szczecinek przekroczyła już 75 proc. zaawansowania. To kluczowy fragment układanki. Po jego oddaniu, kierowcy z Jastrowia zyskają ciągłość trasy ekspresowej od Szczecinka aż do samego wybrzeża. Nowa droga połączy się z istniejącą obwodnicą Szczecinka oraz oddanym w 2023 roku odcinkiem do Koszalina.
Na trasie powstają dwa nowoczesne węzły: Wierzchowo oraz Szczecinek Północ, a także miejsca obsługi podróżnych (MOP Wierzchowo), co drastycznie podniesie komfort i bezpieczeństwo podróży.
Największą korzyścią dla naszej gminy jest fakt, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zdecydowała się na podział trasy Szczecinek – Piła na mniejsze etapy. Dzięki temu problemy na odcinku bliżej Piły nie blokują prac na północy.
W grudniu 2025 roku ruszyły już przetargi na realizację blisko 80 km trasy w północnej Wielkopolsce, w tym na odcinki:
Turowo – Podgaje (22,4 km)
Podgaje – Jastrowie (13 km)
To oznacza, że wkrótce "eska" dotrze do samych bram naszej gminy od strony północnej, skracając dojazd do Szczecinka do zaledwie kilku minut.
opr G
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jastrowie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz